Page 14 - 884616_RZN metodyka AA+ cz1
P. 14
Wrzesień, tydzień 1 Nasze przedszkole
• Balonik – zabawa ze śpiewem.
Dzieci stoją w kole. Trzymają się za ręce. Na polecenie N. zmniejszają koło tak, aby stało się
ono bardzo małe. Następnie stopniowo zwiększają koło, wypowiadając słowa: Baloniku,
mój malutki. Rośnij duży, okrąglutki. Balon rośnie, że aż strach. Przerwał miarę, no i bach –
dzieci kładą się na dywanie.
• Skaczące piłki – zabawa z elementem skoku i podskoku.
Nagranie melodii do marszu, odtwarzacz CD.
Dzieci maszerują po całej sali w rytmie muzyki. Podczas przerwy w muzyce naśladują małe
i duże piłki – podskakują, w zależności od polecenia N., wysoko lub nisko.
II część dnia
Zajęcia 1. Słuchanie opowiadania Barbary Szelągowskiej Pierwszy dzień w przedszkolu.
• Zabawa w pociąg – zabawa muzyczno-ruchowa.
Dzieci ustawiają się w pociąg. N. stoi na początku, kieruje ruchem pociągu i śpiewa na zna-
ną melodię Jedzie pociąg z daleka rymowankę Iwony Fabiszewskiej: Już z wakacji wracamy
i przedszkole witamy, nogą głośno tupiemy, w obie ręce klaszczemy.
• Wprowadzenie do tematu tygodnia.
N. prosi, aby dzieci powiedziały, o czym ich zdaniem będą rozmawiać w nadchodzących
dniach. Następnie uzupełnia wypowiedzi dzieci.
• Słuchanie opowiadania.
Michalinka bardzo miło wspominała wakacje. W lipcu odwiedziła dziadków na
Mazurach. W sierpniu pierwszy raz w życiu zobaczyła prawdziwe morze i piracki
statek, na którym rządził pirat.
Niestety, mamie skończył się urlop i musiały wracać do domu. Rozpoczął się
wrzesień i dziewczynka po raz pierwszy przekroczyła próg przedszkola. W szatni opowiadanie
spotkała dużo dzieci. Niektóre były uśmiechnięte i ciekawe, co będą robić w przed-
szkolu. Inne miały bardzo smutne minki.
– Mamusiu, czy ja na pewno muszę tu zostać? Może pójdziemy razem do parku? Takie ładne
słoneczko świeci… Takie ładne jak nad morzem.
– Wiem, córeczko, że chciałabyś zostać ze mną, ale tłumaczyłam ci, że muszę iść do pracy.
– To może jutro pójdziesz?
– Nie mogę, skarbie. Ale obiecuję, że wracając z przedszkola, pójdziemy na plac zabaw. Co
ty na to?
– Nie chcę zostawać sama. Nikogo tu nie znam – powiedziała i zrobiła bardzo smutną minkę.
Po buzi spłynęła jej jedna łezka.
– Michalinko, to ty? Cześć. Co ty tu robisz? Będziemy razem chodzić do przedszkola? Ale faj-
nie! – zawołał chłopiec i uściskał dziewczynkę. – A myślałem, że nikogo tu nie znam.
– Cześć, Oskarku! – uradowała się Michalinka. – Mama zapisała mnie do grupy „Muchomor-
ków”. A ty gdzie będziesz chodził?
– Hura! Ja też będę w „Muchomorkach”! Tato, opowiadałem ci, że jak byłem z mamą
w Gdańsku, poznałem w hotelu pewną dziewczynkę. I to jest właśnie Michalinka. Często razem
kąpaliśmy się w basenie i bawiliśmy na placu zabaw. A raz zbudowaliśmy chyba największy na
świecie zamek z piasku! Prawda?
– To prawda – przytaknęła mama dziewczynki, uśmiechając się do chłopca. – Oskarku, jak
miło cię znowu widzieć. Cieszę się, że będziecie w jednej grupie. Michalinka bardzo się martwi-
ła, że nie zna innych dzieci.
12

