Page 204 - 884620_RZN metodyka BB+ cz1
P. 204

Październik, tydzień 4	                                 Zwierzęta jesienią


             Łasica ze swoją sąsiadką zajęczycą przeglądały się w tafli wody i podziwiały swoje futra.
             – Zimą też trzeba być piękną – powiedziała łasica. – Ja zmienię kolor mojego futra na ja-
           śniejszy i będę niewidoczna na śniegu. Nawet bałwan mnie nie zauważy, gdy przyjdę porwać
           jego marchewkowy nos.
             – Przydadzą się nam korale z jarzębiny i nowy kapelusz – dodała zajęczyca.
             – Kapelusz w kolorach jesiennych liści będzie pięknie pasował do twojego szarego futra –
           odpowiedziała łasica.
             Jedna z wiewiórek siedziała na gałęzi i próbowała wcisnąć do dziupli pakunek wypełniony
           orzeszkami laskowymi. Pchała go przednimi łapkami, potem tylnymi, potrącała nosem, ude-
           rzała kitą, ale pakunek nie chciał się zmieścić do dziupli. Nagle trrrach! Z lewej strony woreczka
           zrobiła się dziura i orzeszki zaczęły spadać w dół jeden po drugim. Bęc, bęc, bęc!
             – Uwaga! – krzyknęła wiewiórka.
             Niektóre ze znajdujących się w pobliżu zwierząt zdążyły odskoczyć na bok, ale jeden z orzesz-
           ków laskowych spadł prosto na głowę leśnej myszy.
             – Ojej! – krzyknęła mysz i dotknęła łapkami swojego czoła. – No tak, mam wielkiego guza
           – pisnęła.
             – Tak mi przykro – powiedziała wiewiórka, zeskakując z gałęzi. – Dam ci za to garść buko-
           wych orzeszków i suszone borówki. Przydadzą się w twojej spiżarni.
             Rodzina Dudków, jak każdej jesieni, szykowała się do odlotu do ciepłych krajów. Pan Dudek
           próbował spakować do walizki dwa eleganckie garnitury, krawat w groszki i kamizelkę z je-
           dwabiu, ale stroje pani Dudkowej zajęły prawie całą walizkę. „Kto to widział zabierać ze sobą
           tyle sukienek, płaszczyków i torebek? I do tego osiem par butów!” – myślał.
             – Pospiesz się, kochanie, bo czekają na nas w Afryce! – zawołała pani Dudkowa, gotowa do
           drogi. – Do zobaczenia, moi mili! – pomachała skrzydełkiem do zwierząt.
             – Pozdrów od nas bociany – krzyknął do niej jeż, a potem zwrócił się do myszy:
             – Dziękuję za pyszną kawę. Teraz muszę zebrać dużo liści na legowisko i przynieść do swo-
           jej norki zapasy grzybów i owoców. Zostało niewiele czasu, bo od jutra zapowiadają wichury
           i deszcze. Pa, pa!

         •  Rozmowa na temat opowiadania.
           N. zadaje dzieciom pytania:
            − Dlaczego na leśnej polanie panował duży ruch?
            − Czym się zajmowały ptaki?
            − Co się stanie zimą z futrem łasicy?
            − Co się przydarzyło myszce?
            − Dokąd się wybierają Dudki?
            − Dlaczego zwierzęta mają niewiele czasu, żeby przygotować się do zimy?
            − Które wydarzenia w opowiadaniu są prawdziwe, a które nie?
           • Spiżarnia wiewiórki – zabawa terenowa.
           Zdjęcia przedstawiające miejsca w sali lub w przedszkolu, orzechy, 3 koszyki.
           N. przygotowuje zdjęcia 12 miejsc w sali lub w przedszkolu. Wycina fragment z każdego
           zdjęcia lub wykonuje zdjęcie fragmentu przestrzeni (tak, aby wskazanie miejsca wymagało
           zastanowienia się). N. wprowadza dzieci w fabułę zabawy. Mówi, że dziewczynka o imieniu
           Marta wybrała się na spacer, podczas którego spotkała wiewiórkę. Zwierzątko poszukiwało
           zapasów na zimę. N. zaprasza dzieci do pomocy w uzupełnieniu spiżarni wiewiórki. Aby
           odnaleźć wszystkie zapasy wiewiórki, dzieci muszą wspólnie odszukać miejsca przedsta-
           wione na zdjęciach. W każdym z miejsc przedstawionych na zdjęciu znajduje się jeden
           orzech. Po odnalezieniu wszystkich orzechów dzieci dzielą je po równo na 3 koszyki i prze-
           liczają elementy w każdym z nich.

        202
   199   200   201   202   203   204   205   206   207   208   209