Page 13 - 884620_RZN metodyka BB+ cz1
P. 13
Nasze przedszkole Wrzesień, tydzień 1
• Wprowadzenie do tematu tygodnia.
Karty aktywności, cz. 1, s. 2–3.
N. odczytuje polecenia. Dzieci, wykonują je, patrząc na obrazki.
Popatrz na obrazki. Opowiedz, jak wygląda
Polecenia: Opowiedz o swoim przedszkolu. Powiedz,
przedszkole. Powiedz, co robią dzieci.
co najbardziej lubisz robić w przedszkolu.
− Popatrz na obrazki.
− Opowiedz, jak wygląda przedszkole.
− Powiedz, co robią dzieci. 2 3
− Opowiedz o swoim przedszkolu.
− Powiedz, co najbardziej lubisz robić w przedszkolu.
• Ćwiczenia poranne – zestaw nr 1.
Tamburyn, piłka, sznurek.
• Spacer – zabawa orientacyjno-porządkowa.
Dzieci spacerują po sali w rytmie wystukiwanym przez N. na tamburynie. Podczas prze-
rwy w grze dobierają się w pary. Dźwięki tamburynu zapraszają do spacerowania, ale już
w parach.
• Witamy się – ćwiczenie kształtujące postawę ciała.
Dzieci chodzą wyprostowane po sali. Machają do przyjaciela – raz lewą, raz prawą ręką.
• Szukam kolegi/ koleżanki – ćwiczenie tułowia.
Dzieci stają w rozsypce, w lekkim rozkroku. Wykonują skręty tułowia w jedną i w drugą
stronę, szukając partnera, z którym spacerowały.
• Piłki – zabawa ruchowa z elementem skoku.
N. odbija piłkę od podłogi, a dzieci w dowolny sposób naśladują jej ruch.
• Wąska kładka – zabawa ruchowa z elementem równowagi.
N. układa na dywanie wąską kładkę ze sznurka. Dzieci przechodzą po niej z jednej strony
na drugą, stawiając stopy bardzo blisko siebie. Starają się nie zejść ze sznurka.
• Wesoły marsz – zabawa uspokajająca.
Dzieci maszerują po sali za N. i mówią: Czy słońce świeci, czy deszczyk pada, maszeruje, ma-
szeruje wesoła gromada.
II część dnia
Zajęcia 1. Słuchanie opowiadania Barbary Szelągowskiej Wakacyjne wspomnienia.
• Słuchanie opowiadania.
Wrześniowe słońce wyszło nagle zza chmury. Od razu zrobiło się jaśniej w sali Mu-
chomorków.
Czwórka przyjaciół bawiła się klockami na dywanie.
– Ale przyjemnie! – rozmarzyła się Malwinka. – Jak byłam na wakacjach nad
morzem, też tak pięknie świeciło słońce. Zawsze rano wychodziłam na balkon opowiadanie
i sprawdzałam, jaka jest pogoda.
Po śniadaniu chodziliśmy z rodzicami na plażę. Jak było ciepło, kąpałam się w morzu, zbie-
rałam muszelki, przyglądałam się mewom. A któregoś dnia razem z tatą zbudowałam chyba
największy na świecie zamek z piasku!
– Chciałbym go zobaczyć! – z podziwem w głosie powiedział Józio. – Myślisz, że nadal tam stoi?
– No nie… – westchnęła dziewczynka. – Niestety w nocy był sztorm, przyszła potężna fala
i zniszczyła nasz zamek. Chyba zbudowaliśmy go za blisko wody… ale tata obiecał mi, że jak
pojedziemy za rok nad Bałtyk, to zbudujemy jeszcze większe zamczysko! Naprawdę ogromne
i na pewno dalej od wody. Wtedy na pewno nic go nie zniszczy!
11

